RSS
niedziela, 20 czerwca 2010
Stara panna ma żonatego przyjaciela

Jakie to głupie. Mam pełną świadomość, że robię coś idiotycznego, ale nie umiem się oprzeć. Umawiam się z żonatym facetem. Znaliśmy się jakieś 3 miesiące, był na imprezie u kuzyna, pogadaliśmy. Ja sama, on bez żony , bo się nie układa. Zaproponował pomoc przy naprawie komputera. Wspólny wieczór, smsy, rozmowy i zabrnęliśmy. Teraz już tylko są dwa wyjścia : łóżko lub zerwanie znajomości. Wiem, że wyjdę na tym źle. Gdyby facetowi było w tym związku tak trudno już dawno by się rozwiódł. Może po prostu jakiś kryzys. A ja wariuje bez czułości, dotyku, zainteresowania i idę jak ćma w ogień. Jeszcze niedawno potępiałam takie sytuacje, uważałam, że to świństwo, a teraz nic mnie nie obchodzi. Cieszę się jego obecnością, dziś byliśmy na spacerze, potem rozmowa. Chce mi się ładnie wyglądać, sprzątać to pierdolone puste mieszkanie. Mam namiastkę czegoś czego bardzo pragnę. Chciałabym, żeby wszyscy to zobaczyli. Koniec tej historii będzie bolał, ale sama tego nie skończę. Boje się, że kiedyś spotkam jego żonę. Jestem stuknięta, bo jestem starą panną.

20:54, pa.sta70
Link Komentarze (3) »
piątek, 07 maja 2010
Najgorszy dzień w życiu starej panny

....to piątek po południu. Wraca sama z pracy i patrzy na rozkwit życia stadnego. Ona nie musi robić rodzinnych zakupów. Nie musi robić wielkiego prania, znów ma nadmiar czasu dla siebie. Dlatego będzie się kręcić po domu, coś zaczynać i nie kończyć. Rośnie w niej jak dobre drożdżowe ciasto pragnienie by się do kogoś przytulić, potrwać tak chwilę w milczeniu. Bez tego trudno się skupić. Patrzy na telefon. łudzi się, że ktoś tam zadzwoni, napisze parę słów. A może ona..... Ale do kogo ma pisać, do żonatego przyjaciela, żeby miał awanturę w domu, do przyjaciółki, która ma problemy z synem i potrzebuje spokoju. Może wejdzie na czata i pogawędzi ze śliniącymi się facetami. W końcu dopadnie ją smutek, zwinie się w kłębek i popłacze trochę. A jutro będzie już lepiej.....

20:57, pa.sta70
Link Komentarze (6) »
wtorek, 12 stycznia 2010
Wielcy niosą pociechę starym pannom.

Nie krytykuj masturbacji! To seks z kimś, kogo się kocha!

Woody Allen

19:35, pa.sta70
Link Komentarze (2) »
Kwestia nazewnictwa

Pewnie na tym ziemskim padole jest parę subtelnych osób, które mówiąc o człowieku starają się go opisywać w taki sposób by nie ranić jego godności. Jednak zawsze liczy się większość. Dlatego nawet jak humaniści będą lansowali sprawnych inaczej, puszystych i singli to tłum będzie krzyczał: kaleka , grubas i ....stara panna. Wbrew temu co napisał kolega fabricator to wcale nie jest pojęcie przestarzałe. Funkcjonuje i ma się dobrze. A czy stare panny mają się dobrze ? A może wcale nie mają poczucia humoru i dystansu do swojej sytuacji ? Nie, mają, maja. Te, które nie mają łykają antydepresanty albo włażą do łóżka żonatym facetom, by przez chwilę poczuć się lepiej. Dziś na przystanku czekałam na tramwaj. Dwie glorie gadały o śmierci jakiejś kobiety. Jedna do drugiej: wiesz umarła ta Wojnarowska, no wiesz ta stara panna z drugiego piętra, ona była rocznik Heńka to by w tym roku 70 skończyła. O kurwa!!! Żyła sobie kobitka siedemdziesiąt lat i tylko tyle o niej wiedzą.

Stara panna to głupie określenie. Ma 30, 40, 50 itd. i ciągle jest starą panną. Jest już stara nawet jak nie jest stara. Dlaczego nie ma starych mężatek ? Są, tylko nikt tak o nich nie mówi. Jest nadal jakaś społeczna niechęć do ludzi pojedynczych, jakaś pogarda....

 

19:33, pa.sta70
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 04 stycznia 2010
Stara panna i Czerwony Kapturek

A dlaczego ty nie masz męża ?

A dlaczego ty nie masz dzieci ?

A kiedy ostatnio byłaś z facetem ?

A na świecie to nie ma już dla ciebie faceta ?

A co zrobisz na starość ?

A po co ty pojedziesz na wesele ?

ŻEBY WAS WSZYSTKICH DENERWOWAĆ !!!!

19:50, pa.sta70
Link Komentarze (3) »
sobota, 02 stycznia 2010
Po co mi ten blog ?

Dobre pytanie. To będzie moja ściana płaczu. Chłopiec do bicia i nie wiem co jeszcze. Bywa mi czasem trudno z tym moim staropanieństwem. Wkurza mnie to moje życie. Nie planowałam zostać starą panną. Tak wyszło. A dziś znajoma stara panna, starsza o jakieś 20 lat powiedziała mi, że dla świata zawsze będę tylko nią. Jak mi się powinie noga powiedzą : wiadomo stara panna. Jak mi się coś uda powiedzą: ma czas. I tak dalej.....Nie chcę tak żyć !!!

15:44, pa.sta70
Link Komentarze (4) »